Podsumowanie

Liryki lozańskie i Piosenka o końcu świata są wołaniem o niezagubienie się w realnym świecie i fałszywych obowiązkach poety. A także o to, by głos Prawdy był głosem tej etyki artystycznej, która prowadzi twórcę – i tych, którzy mu zaufają – nie w relatywistyczny i porażający chaos, lecz w kojący i ocalający Ład. Mickiewicz i Miłosz wiedzą, że w każdy dzień, także ten końca świata, głosić muszą te same, niezmienne, dostojne prawdy, wierzą, że ich słowa mają sens tylko wtedy, gdy skierowane są do żywych i niosą im nadzieję, a nie zwątpienie. Obydwaj podejmują próbę ocalenia tych wartości, które uznają za naczelne. Próbę marzenia, a zatem wolności, próbę metafizyki, a zatem wartości, próbę historii, a zatem mądrości, próbę formy, a zatem artystycznej prawdy...